> >
 |
Zmęczony po pracy, wracasz ostatnim tramwajem do domu. W czasie jazdy dwóch nastolatków siłą odbiera Ci telefon i portfel. Minie trochę czasu, zanim uda Ci się powiadomić o wszystkim osobiście Policję. Czy pozostaje Ci bezczynnie czekać? Nie – rozejrzyj się, a zobaczysz, że nie jesteś w tej trudnej sytuacji sam. Oprócz organów ścigania, takich jak Policja czy prokurator, masz jeszcze wiele innych możliwości uzyskania pomocy. Po prostu poproś o wsparcie osoby, w otoczeniu których się znajdujesz, np.:
▶ kierowcę autobusu, motorniczego – każdy z nich może wezwać w szczególnych przypadkach Policję bądź Straż Miejską lub zjechać z trasy przejazdu do najbliższego komisariatu Policji lub Straży Miejskiej;
▶ kierowcę taksówki – powinien on uwzględnić pierwszeństwo przewozu osób wymagających natychmiastowej pomocy lub znajdujących się w szczególnej potrzebie;
▶ pracownika ochrony osób lub mienia (a więc zarówno ochroniarza w dyskotece, jak i strażnika banku) – ma on prawo ująć osobę stwarzającą zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla chronionego mienia, oraz może stosować środki przymusu bezpośredniego, a w szczególnych przypadkach użyć broni palnej;
▶ nauczyciela bądź pedagoga szkolnego – każdy z nich otacza indywidualną opieką swoich wychowanków oraz jest zobowiązany do rozwiązywania ich bieżących problemów;
▶ strażaka – ma on prawo ująć osobę stwarzającą zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla mienia, oraz niezwłocznie doprowadzić ją do najbliższej jednostki Policji.
To tylko kilka przykładów, które mają Ci uświadomić, że pomoc jest w zasięgu ręki. Sprzedawca pracujący w Twoim ulubionym sklepie, ratownik na plaży, pracownik ochrony kolei, przełożony w pracy, ksiądz, czy nawet zwykły przechodzień! – na każdym z nich ciąży moralny obowiązek udzielenia Ci pomocy, która mieści się w granicach ich możliwości. A zatem – nie bój się pytać, nie bój się poprosić o pomoc!
|
| |
|